Bp Kopiec: Bóg wpisał w naszą tożsamość harmonię

Do odkrycia tej harmonii zachęcał wiernych dzisiaj biskup Jan Kopiec, który przewodniczył w Gliwicach centralnym uroczystościom ku czci Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
 
Msza św. rozpoczęła się w gliwickiej katedrze o 7.30. Wraz z biskupem Mszę św. odprawiali duszpasterze z katedry, parafii Wszystkich Świętych przy rynku oraz moderatorzy Seminarium Duchownego. Po Mszy św. Wyruszyła procesja, która zatrzymała się kolejno przy ołtarzach ustawionych przy siedzibie Caritas, na krzyżowaniu ulic Bankowej i Górnych Wałów, na rynku i przy kościele Wszystkich Świętych.
 
Przy trzecim ołtarzu na rynku, biskup Kopiec wygłosił homilię, w której między innymi zachęcał wiernych do poszukiwania w sobie samych harmonii, którą Bóg wpisał w istotę każdego człowieka.
 
„Czy te dwie, trzy godziny Eucharystii i procesji Bożego Ciała są czasem dającym nam poczucie, że tak właśnie powinno być? Czy raczej uważamy, że to coś wyjątkowego? Czy normalnością dla nas jest to, że na tych ulicach, gdzie jeszcze stoją ołtarze, zaraz będziemy słyszeli przekleństwa, wulgarne słowa, będziemy świadkami nieuczciwych transakcji? Często czujemy się pokonani, bo nie potrafimy rozerwać kajdan, które sobie sami zakładamy.” – mówił biskup.
 
Dalej biskup kontynuował: „Każdy z nas, od najmłodszych jak te pięknie dziś sypiące kwiatki dzieci, do najbardziej dojrzałych, szuka szczęścia i aprobaty. By ktoś zauważył, uszanował, podał pomocną dłoń, potrzebujemy świata wyzwolonego z egoizmu i samolubstwa.”
 
Biskup wezwał tez do zrobienia poważnego rachunku sumienia, aby umieć wziąć odpowiedzialność, za siebie, ludzi i środowisko, w którym żyjemy: „Dochodzą nas echa spraw, z którymi człowiek nie umie sobie poradzić. To jest rachunek wszystkich złamanych serc tych, którym się w życiu nie udało.”
 
Na koniec biskup przestrzegał: „Pozostaje z nami w tej postaci, która jest nam najbliższa. Bo o wszystkim można zapomnieć, ale o chlebie dającym siły do życia pamiętamy każdego dnia. Czy trzeba nam czegoś więcej? Czy musimy oglądać się na opasłe traktaty filozofów, socjologów, psychologów? Czy nie wystarczy nam to ważne i proste przesłanie: bądźcie dobrymi. Przykazanie od wieków dane człowiekowi. Czego więc szukamy? Najgorsze, co może nam się zdarzyć, to biernie czekanie na szczęście, które kiedyś przyjdzie, a ono jest bardzo blisko nas.”
 
Uroczystość zakończyła się w kościele Wszystkich Świętych. Po niej jeden z tegorocznych neoprezbiterów udzielał prymicyjnego błogosławieństwa.